Jubileusz 600-lecia Ełku

„Okolice dzisiejszego Ełku zamieszkiwali od wczesnego średniowiecza Jaćwingowie – plemię bałtyjskie blisko związane z plemionami pruskimi i litewskimi. To być może im zawdzięczamy nazwę Ełk, która mogła oznaczać teren bagienny. Przed podbojem krzyżackim był to obszar słabo zaludniony, ale nie bezludny. Jaćwingowie posiadali na nim swoje osady, warownie i miejsca kultu. Wszystko się zmieniło wraz z nadejściem krzyżaków.

Kolonizacja terenów tzw. Wielkiej Puszczy rozpoczęła się wraz z podpisaniem polsko-krzyżackiego pokoju w Mełnie w 1422 roku. Zasiedlanie okolic dzisiejszego Ełku spowalniały trwające przez cały XV wiek wojny polsko-krzyżackie. Zanim powstała osada Ełk, na wyspie na Jeziorze Ełckim wybudowano zamek. Pierwsze wzmianki o nim pojawiają się w 1398 roku. W tym czasie kilkakrotnie oblegały go wojska polskie, co odbijało się na procesie zagospodarowywania okolicznych ziem. Akt lokacyjny nadał nowej osadzie wielki mistrz krzyżacki Paul von Rusdorf. Dokument z 27 maja 1425 roku określał prawa i obowiązki mieszkańców Ełku. Za zasadźcę Ełku uznaje się Bartosza Bratomila. Pierwszymi mieszkańcami byli prawdopodobnie osadnicy z Mazowsza, potomkowie Prusów i Jaćwingów oraz niemieccy urzędnicy i załoga zamku. Pierwsi mieszkańcy trudnili się myślistwem, bartnictwem i rybołówstwem. Bartosz Bratomil – będący sołtysem otrzymał w osobiste użytkowanie 4 włóki ziemi. W użytkowanie otrzymali także łąkę po obu stronach rzeki Ełk i jezioro Sunowo. Osadzie przyznano 48 włók ziemi, co równało się obszarowi 806,4 ha. Ełk w swoich początkach był osadą o charakterze rolniczym. Bartosz Bratomil pełnił funkcję sołtysa. Do jego uprawnień należało m.in. sprawowanie niższego sądownictwa nad miejscową ludnością. Zobowiązany był także do świadczenia służby wojskowej z gospodarowanych przez niego włók. Mieszkańcy wsi zobowiązani byli z kolei do płacenia podatków na rzecz zakonu, świadczenia usług pocztowych poprzez dostarczanie korespondencji do zamków w Rynie i Giżycku oraz na Mazowsze, a także do dzielenia się częścią zwierzyny upolowanej w tutejszych lasach.

W epoce przednowoczesnej kręgosłup Ełku stanowiła główna ulica wiodąca wzdłuż wschodniego brzegu jeziora. Osada była typową ulicówką, z zabudową rozciągniętą wzdłuż głównej ulicy. Niejako obok osady pozostawał zamek, odizolowany od życia społeczności wiejskiej wodami Jeziora Ełckiego. Swą właściwą rolę sprawował dosyć krótko, bowiem tylko nieco ponad jedno stulecie. W 1525 roku po sekularyzacji zakonu krzyżackiego stracił swe militarne znaczenie i pełnił odtąd rozmaite funkcje administracyjne, będąc siedzibą starostów książęcych, gmachem sądu oraz więzieniem.

Od początku XV do połowy XIX wieku Ełk pozostawał małym miasteczkiem o charakterze rolniczym. Dominowała w nim drewniana zabudowa i z tego względu często nawiedzały go klęski pożaru, z których największe zdarzyły się w 1688 i 1695 roku. Mieszkańcy żyli w swoim mikroświecie odizolowani od głównego nurtu historii, która tylko czasami przypominała o sobie, jak np. w 1656 roku podczas najazdu Tatarów na Prusy Książęce, opiewanego później przez lokalnych poetów jako najtragiczniejsze wydarzenie w dziejach Mazur.”[1]

Przywilej lokacyjny wsi czynszowej Ełk nadany przez wielkiego mistrza krzyżackiego Pawła von Rusdorfa

Malbork 27.05.1425

My brat Paweł von Rusdorf Wielki Mistrz Zakonu Braci Szpitala Świętej Marii Domu Niemieckiego z Jerozolimy czynimy wiadomym i jawnym wszystkim, którzy z tego dokumentu będą korzystać, że my za radą i zezwoleniem współbraci użyczamy i nadajemy naszemu miłemu i wiernemu Bartoszowi Bratumiłowi, jego prawowitym spadkobiercom i potomkom czterdzieści osiem łanów , we wsi zwanej Ełk na polach, łąkach, lasach, mokradłach i zaroślach w obrębie znanych granic, równo rozmieszczone po obu stronach rzeczki z [tego] samego jeziora wypływającej, w dziedziczne i wieczne posiadanie na prawie chełmińskim. Oprócz tego nadajemy wspomnianemu Bartoszowi, jego prawowitym spadkobiercom i potomkom łąkę, położoną jak rzeka z jeziora ełckiego wypływa, tam gdzie się zazwyczaj poluje. Z tych czterdziestu ośmiu łanów wyżej wymieniony Bartosz Bratumił, jego prawowici spadkobiercy i potomkowie powinni mieć na własność 4 łany, wolne od wszelkiego czynszu i szarwarków, jako sołectwo. Ale powinien on sprawować z nich [służbę zbrojną], tak jak inni sołtysi w [naszym] kraju, a jeśli tak się stanie, że jakiś pleban tu zamieszka, to powinien także cztery łany z tych czterdziestu ośmiu łanów, na cześć i chwałę Boga, w wolne posiadanie otrzymać. Prócz tego, z pozostałych czterdziestu łanów, powinni ich posiadacze od każdego łanu pół grzywny zwykłej pruskiej monety i dwie kury na dzień świętego Marcina [11 listopada] biskupa corocznie naszemu Zakonowi jako czynsz dawać. Powinni oni od wydania tego dokumentu mieć dwanaście lat wolnizny, po których rozpocznie się rok użytkowania łanów [i płacenia czynszów], które wcześniej przyjęli i obsadzili. Także powinni oni każdego roku od dwóch łanów jedną morgę siana skosić, wziąć i dostarczyć; i mosty [które prowadzą] na ostrów, gdzie znajduje się [nasz] zamek, powinni mieszkańcy wsi pomagać naprawiać. Ale jeśli te mosty zostaną zniszczone, to nie są zobowiązani do ich odbudowy. Powinni oni także groblę przy młynie pomagać naprawiać, tak często jak będzie trzeba. Oprócz tego powinni oni od wszystkich szarwarków być zwolnieni. A co do ubitej dziczyzny, to powinni podobnie i starym zwyczajem postępować tak jak Ci z Pisza. Także nadajemy mieszkańcom tej wsi wolne rybołówstwo w ełckim jeziorze przy pomocy małych narzędzi, na ich własne potrzeby, i w jeziorze Sunowo, a także w rzece Sunowo mogą łowić. Ponadto nadajemy wspomnianemu Bartoszowi, jego prawowitym spadkobiercom i potomkom niższe sądownictwo na cztery szelągi i mniej i trzecią część z wyższego sądownictwa, jak sądy na gardle i ręce; ale tych [ostatnich] sądów nie powinien on sprawować bez braci naszego Zakonu, którzy będą tam obecni, [czy] też bez skierowanych tam ich wysłanników. Z wykroczeń popełnionych w tej wsi przez Prusów z okręgu kętrzyńskiego, sołtys, ani jego spadkobiercy żadnej części nie mają. Jednak z wykroczeń i sądów sprawowanych nad obcymi Prusami, którzy w kętrzyńskim okręgu nie mieszkają, a gdzie zostaną zatrzymani i osądzeni, powinien sołtys także wtedy trzecią część pieniędzy otrzymać.

Chcemy też aby płacono bartnikom z tej wioski za ich miód, skóry i wszelką dziczyznę, podobnie jak to jest płacone w Piszu, co można wyliczyć: za jedną beczkę miodu dwie i pół grzywny zwykłej pruskiej monety z głowy, za jedną rączkę miodu 4 skojce , a za jeden funt wosku jeden skojec, za skórę z głowy tura trzy wiardunki [18 skojców], za skórę turzycy pół grzywny [12 skojców], za konia jeden wiardunek [6 skojców], za skórę kobyły pięć skojców, za skórę jelenia cztery i pół skojca, za skórę bobra pięć i pół skojca, za skórę kuny trzy i pół skojca, za skórę wydry dwa skojce. Natomiast ci bartnicy, sukno, sól, mąkę od prokuratora w Ełku powinni pozyskiwać i płacić za to, jak ludzie w Piszu prokuratorowi tak samo płacą, tak mianowicie za jeden korzec mąki pół wiardunku, za jeden łokieć szarego sukna dwa skojce, za jedną rączkę soli dwa skojce, za jedną rączkę piwa jeden łut, za jedną rączkę miodu pitnego sześć szelągów, za jedną rączkę ciemnego piwa jeden skojec. Powinni oni także panom zwierzchnim złowić ryby: beczkę szczupaków za jedną grzywnę, do tego powinno się im dać beczki i sól, za kopę szczupaków z ich własną solą trzy wiardunki i te wyżej ustalone kwoty pieniędzy powinni wszyscy ze sobą w zwykłej monecie tego kraju rozliczać.

 Pozwoliliśmy im także na wolne polowania, ze wszystkich upolowanych dzikich zwierząt, zgodnie z prawem, mają dawać ćwiartkę, za wyjątkiem niedźwiedzi i dzików, z których nic nie muszą dawać. Powinni oni także listy do Rynu, Giżycka i na Mazowsze roznosić do najbliższych zamków do starostów księstwa mazowieckiego, w dzień i w nocy.

 Jeśli tutejszy prokurator założy w Ełku folwark, to powinni oni pomóc zboże w ramach dziesięciny odebrać, a gdyby ich zażądał na polowanie, to powinni oni na łowy ciągnąć, czy to będzie na wodzie czy na lądzie, a za to powinien prokurator dać im na tydzień dwa skojce i do tego trzy chleby każdego dnia. A kto zwierzynę pochwyci, przy pomocy sideł albo w gęstwinie, temu powinno się z niej łeb dać. Także powinien każdy, kto ma miód, każdego roku trzy rączki miodu albo pół dobrej grzywny naszemu Zakonowi jako czynsz zapłacić.

Dla większej pewności i wiecznej pamięci kazaliśmy zawiesić naszą pieczęć do tego listu, który jest dany w naszym zamku w Malborku na Zesłanie Ducha Świętego [27 maja] w 1425 roku. Świadkami tej rzeczy byli uczciwi duchowni naszego Zakonu mili bracia: Marcin von Kemnate wielki komtur, Erazm von Fischborn, podskarbi, Wawrzyniec, nasz wikariusz, Jan Saswitz, nasz kompan, Henryk Nicolaus, nasz pisarz, Jan Beenhausen, prokurator w Kętrzynie, Jan Stogheim i wielu innych wiarygodnych ludzi.[2]

Obchody jubileuszu 600-lecia lokacji Ełku

Oficjalny logotyp 600-lecia Ełku

We wtorek 27.05.2025 roku o godz. 09:00 w Sali Zebra w Ełckim Centrum Kultury odbyła się uroczysta jubileuszowa sesja Rady Miasta Ełku na którą oprócz radnych przybyli liczni zaproszeni goście. Posiedzenie otworzył Przewodniczący Rady Miasta Michał Tyszkiewicz. Po stwierdzeniu  quorum i przyjęciu porządku obrad Przewodniczący Rady Miasta przywitał wszystkich przybyłych. W krótkich słowach przybliżył historię Ełku Prezydent Ełku Tomasz Andrukiewicz. Następnie został odczytany akt lokacji Ełku po czym zaproszeni goście składali życzenia i prezenty, między innymi Wicewojewoda warmińsko-mazurski Zbigniew Szczypiński, Wicemarszałek województwa warmińsko-mazurskiego Katarzyna Sobiech, biskup Diecezji Ełckiej  Jerzy Mazur, biskup Greckokatolickiej Eparchii Olsztyńsko-Gdańskiej Arkadiusz Trochanowski, dowódca Batalionowej Grupy Bojowej NATO płk. William Branch, poseł Anna Wojciechowska, senator Jolanta Piotrowska,  Maciej Wróbel, sekretarz stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego, który wręczył Odznakę Honorową Zasłużony dla Kultury Polskiej Dyrektor ECK Anecie Werli i inni.Został odczytany list wicepremiera, ministra Obrony Narodowej Włodzimierza Kosiniaka-Kamysza. Po wystąpieniach gości została wyświetlona prezentacja multimedialna „600 lat Ełku – historia i teraźniejszość”. Następnie Radni podjęli uchwały w sprawie uczczenia jubileuszu 600-lecia lokacji Ełku oraz nadania nowym rondom nazwy „600-lecia Ełku” na skrzyżowaniu ul.ul. Piłsudskiego, Sikorskiego oraz Warszawskiej oraz „Bartosza Bratumila” na skrzyżowaniu ul. Sikorskiego i Łukasiewicza.

Na zakończenie sesji życzenia Prezydentowi Ełku oraz prezenty złożyły liczne delegacje samorządowców z sąsiednich miast, gmin  powiatów.

Po zamknięciu sesji wszyscy przybyli goście oraz gospodarze zostali poczęstowani pięknym i pysznym jubileuszowym tortem. Również wszyscy uczestnicy uroczystości otrzymali jubileuszową wpinkę, breloczek oraz zestaw pocztówek.

Następnym elementem obchodów jubileuszu była  uroczysta Msza Święta  w katedrze św. Wojciecha koncelebrowana przez biskupów Arkadiusza Trochanowskiego oraz Jerzego Mazura.

Po Mszy Świętej o godz. 14:00 w parku Solidarności w pobliżu pomnika Michała Kajki na pamiątkę jubileuszu 600-lecia Ełku został zasadzony dąb „Bartosz Bartumił”.Uroczystość przyciągnęła liczne grono mieszkańców, przedstawicieli władz samorządowych, członków stowarzyszeń i organizacji, harcerzy, uczniów, studentów i przedszkolaków. Każdy mógł symbolicznie sypnąć kupkę ziemi. Wśród nich była również 92-letnia rodowita ełczanka, pani Inge Graumann, która obecnie mieszka w Kirchheimbolanden w Niemczech i przyjechała do swojego rodzinnego miasta, żeby wziąć udział w obchodach jubileuszu.  Dąb Bartosz Bratumił został we wtorek (27.05) zasadzony w Parku Solidarności na pamiątkę 600-lecia Ełku. Imię drzewa odnosi się do historycznej postaci pierwszego sołtysa Łeku. Drzewo jest dębem szypułkowym, ma już 25 lat i pochodzi z polskiej hodowli.

W jubileuszowych uroczystościach , na zaproszenie Przewodniczącego Rady Miasta Ełku oraz Prezydenta Miasta Ełku wzięli udział również przedstawiciele Polskiego Towarzystwa Numizmatycznego Oddział w Suwałkach Koło w Ełku Marek Nowicki – Prezes Koła PTN, Marek Buze – Sekretarz Zarządu Koła PTN oraz Jerzy Jusiel – Skarbnik Zarządu Koła PTN.


[1] Tekst Muzeum Historyczne w Ełku.

[2]Podstawę tłumaczenia stanowi tekst przywileju opublikowany w książce Reinholda Webera Der Kreis Lyck. Ein ostpreußisches Heimatbuch, Leer 1981, s. 76–77. Tekst przywileju został po raz pierwszy wydany w 1925 r. (Festschrift zur Feier des 500 jӓhrigen Bestehens von Lyck 1425– –1925, Lyck 1925, s. 9–11). Pierwsze tłumaczenie na język polski opublikowane zostało w książce Jarosława Bacińskiego Zamek prokuratorski w Ełku. Przyczynek do dziejów miasta i regionu w 2008 r., s. 152–156. Dokumenty znajdują się w Geheimes Staatsarchiv Preußischer Kulturbesitz in Berlin- -Dahlem (OF 97, f. 2–3 i Ostpr. Fol. 119, f. 97–98) i są to późniejsze odpisy oryginalnego przywileju. Tekst został przejrzany i miejscami skorygowany oraz porównany z oryginałem. Transkrypcja: Andrzej Szymański. Tłumaczenie na język polski: dr Alicja Dobrosielska.